Natalia: Przygotowania do wyjazdu zaczęły się DOPIERO w lutym. Już wtedy ustalaliśmy, kto, z kim siedzi w przedziale i mieszka w pokoju. Potem, kto pierwszy odda kartę kolonijną. Zimą ksiądz miał imieniny i przez całą drogę oglądał prezenty. Teraz daliśmy wychowawcom książkę - taka bajeczka o xTomku. Dzięki temu mieliśmy z nimi w pociągu święty spokój!

xTomek: Fajnie, jak dzieciaki już w lutym chcą się zapisać na wyjazd w lipcu. To, że miejsca na nasze kolonie rozchodzą się, jak ciepłe bułeczki, już nikogo nie dziwi, ale miło jest słyszeć pół roku wcześniej "kto z kim będzie mieszkał latem". 

Natalia: Powitanie na pokładzie Poznań-Zakopane, modlitwa do św. Krzysztofa, jak zwykle nakazy i zakazy, kto-z-kim-i-kiedy może do WC i zaczynamy KOLONIE!

W pierwszy dzień był "krótki" (3-godzinny) spacer po okolicy i msza. Koledzy (Adam, Bartek i Kamil), którzy prosili o anonimowość, przysypiali. Trochę żal księdza, bo ładne kazanie powiedział. W ten pierwszy dzień za zaśnięcie w ciągu dnia była kara – pompki. W pozostałe dni wychowawcy dawali pompki, jak ktoś nie mógł zasnąć i cisza nocna go na tym złapała. W drugi dzień przeoczyłam, jak ksiądz mówił, gdzie idziemy. W każdym razie było pełno litrów wody i super widoki!

xTomek: A szliśmy do Olczyskiego Wywierzyska. Wywierzysko to takie źródło, tylko, że bardziej masowo „wytwarza” wodę. Wywierzysko Olczyskie jest największe w Tatrach. Potrafi „wylać” z siebie nawet 6000 litrów wody na sekundę, choć przeciętnie wylewa „tylko” 800 litrów na sekundę (czyli w ciągu sekundy można by napełnić 530 butelek wody mineralnej). W każdym razie sprawia wrażenie, jak by całkiem spory strumień zaczynał się dosłownie „w miejscu”.

Natalia: Aga wymodliła nam wymarzoną pogodę na środę. Lało i przez to (lub dzięki temu) zostaliśmy w Ośrodku. Gra w butelkę, origami, szkolenie z mapami i kompasem, a wieczorem dyskoteka. Aha! i jeszcze szykowanie 156 kanapek na czwartkową wyprawę do kolejki na kolejkę.

xTomek: Kasprowy Wierch jest oblegany o każdej porze roku, więc, kto chce na niego wjechać kolejką musi się uzbroić w masę cierpliwości, wstać o 6ej rano, odstać 3 godziny w kolejce do kolejki, a potem…

Natalia: A potem wędrówka na pierwszy w życiu „dwutysięcznik”, super widoki, bitwa na śnieżki, bo trochę śniegu na tych wysokościach się utrzymało – no, jak zwykle latem ;-)

W piątek ksiądz wszystkich wcisnął do Jaskini Mroźnej, a do Jaskini Mylnej tylko prawdziwych hardcorów. Przed wejściem do tej drugiej, gdy już wszyscy byliśmy ubrani w ciepłe sweterki, a na czołach mieliśmy czołówki, postraszył nas, że kiedyś w tych ciemnościach zabłądził jeden ksiądz. I zmarł tam w tej Mylnej Jaskini! Straszne!

xTomek: Opowieść o ks. Józefie, pallotynie, który w 1945 zabłądził w korytarzach Jaskini Mylnej i tam zmarł, a znaleziono jego ciało dopiero 2 lata później, miała dzieci nieco „zmobilizować”, co by się nie zapuszczały w boczne korytarze i trzymały razem. Niestety moje wychowawcze zdolności tym razem zawiodły. Część grupy i tak pobłądziła, ale na szczęście szybko się odnalazła ;-)

Natalia: Dawno temu górale pozazdrościli Gdańszczanom, że mają morze, więc wzięli wiaderka i przenieśli trochę wody w Tatry. Tak powstało Morskie Oko. Nasze Oko widziało to w sobotę.

xTomek: Niespodziewane pytanie z grupy zawaliło całą „piękną” historię powstania Morskiego Oka i przy okazji ostudziło moje przewodnickie zapędy. Pytanie brzmiało: „To dlaczego ta woda nie jest słona?!” :P

Natalia: Pan Wojtek wystraszył chłopaków, że powie dziewczynom, że nie biorą prysznica, zatem w niedzielę wszyscy chętnie wykąpali się w Aquaparku. W jacuzzi Adam reklamował Lecha Kolejorza. Potem z dziewczynami zastanawiałyśmy się, po co wychowawcy nam dali kanapki na drogę, skoro MAMY PIZZĘ! Nawet jakaś starsza kobieta się przyłączyła: „No, po co oni wam je dali, po co?”

W drodze do domu było „spokojnie”, jak to zwykle na koloniach. Na koniec był „ostatni gwizdek” i znowu ustalamy, kto, z kim jedzie w przedziale i mieszka w pokoju… na zimowisku w lutym.

 

Dim lights


Autorka (Natalia M.) jest wieloletnią uczestniczką wypraw z serii Wakacje/Ferie z Panem Bogiem. Ukończyła czwartą klasę podstawówki. Gra na gitarze. Interesuje się wieloma sprawami, zwłaszcza tymi, którymi interesują się kobiety :P

FOTO: Pani Marzenka & xTomek


Wyjazd był dofiansowany przez Wojewodę Wielkopolskiego w ramach dofinansowania wypoczynku letniego dzieci i młodzieży szkolnej z terenu województwa wielkopolskiego w 2011 r. pt. „Kolonie letnie dla dzieci i młodzieży”

 

Komentarze 

 
#5 angela 2011-09-16 13:05
XD
Cytować
 
 
#4 Natalia 2011-09-12 19:47
Cytuję angela:
super było XD a kiedy spotkanie z filmem ??????????

w czwartek o 19.30 i ciastka przynosimy
Cytować
 
 
#3 angela 2011-09-07 17:45
super było XD a kiedy spotkanie z filmem ??????????
Cytować
 
 
#2 Agnieszka 2011-09-06 15:47
Mimo że dużo było chodzenia to było super . Cy już wiadomo kiedy będzie spotkanie z filmem?
Cytować
 
 
#1 kobieta 2011-09-04 09:43
Interesuje się wieloma sprawami, zwłaszcza tymi, którymi interesują się kobiety...
Czym interesują się kobiety???
Kelnerka pyta faceta: herbata z cukrem czy bez? Facet:po co mi bez?
Sometimes it's hard to be a woman ,ale na koloniach świetnie sobie radzi!!!
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Facebook: podziel się
Odsłon : 128354
Naszą witrynę przegląda teraz 1 gość 
Pomoce:
Kontakt