W pewnym mieście, obok siebie znajdowała się synagoga żydowska i kościół.
W sobotę idzie rabin do synagogi, patrzy, a ksiądz myje mu samochód. No to się rabin ucieszył, ale i zastanowił...
Następnego dnia, czyli w niedzielę, idzie ksiądz na mszę, patrzy, a rabin odcina rurę wydechowa w jego samochodzie.
- Rabin, co ty robisz z moim samochodem ? - krzyczy ksiądz.
Na to rabin odpowiada:
- Ty mi wczoraj ochrzciłeś samochód, to ja Ci dzisiaj twój obrzezam.

 
Facebook: podziel się
Odsłon : 144465
Naszą witrynę przegląda teraz 4 gości 
Pomoce:
Kontakt