| Codzienne wiosłowanie,
ogniska, śpiew, siatkówka i wiele innych atrakcji czekało na
nas podczas tegorocznego spływu Drawą. Jako że były to
rekolekcje, nie zabrakło wspólnej modlitwy podczas Mszy
Świętych, medytacji czy konferencji. Obecność Boga pośród
otaczającej nas przyrody była wręcz namacalna. |
|
| |
|
|
|
tekst: mł. bosman Magdalena Smulska
foto: kpt. Lucas the Biały
oraz kpt. Wojciech Michalak |
| |
|
|
|
| Tego słonecznego dnia (jak się
później okazało jednego z nielicznych podczas spływu),
dokładnie w południe, spotkaliśmy się na dworcu PKP. Było
nas: 2 duszpasterzy i 21 śmiałków. Cel podróży: Czaplinek,
skąd miała rozpocząć się nasza przygoda z kajakami. |
| |
|
|
|
|
Na kempingu, zgodnie z
tradycją, zostały rozdzielone funkcje poszczególnym osobom,
coby życie kajakowe było łatwiejsze. Ponieważ Kuchnia
Spływowa cieszyła się w tym roku "wyjątkowo ogromną"
popularnością, Admiralicja postanowiła w końcu mianować
Chomika, żeby zajęła się obozowymi zapasami (Chomik przyjęła
to z pokorą ;-) |
| |
|
|
|
| Aby poczuć klimat rekolekcji
nasi Duszpasterze odprawili piękną mszę polową, a właściwie
plażową, podczas której modliliśmy się o łaski potrzebne
podczas wypoczynku. Bezchmurne niebo, w tle jezioro, nawet
łabędzie przyszły popatrzeć. Niesamowite przeżycie. |
|
| |
|
|
|
| Tego samego wieczoru nadarzyła
się okazja do świętowania. Swoją osiemnastkę obchodził
Wojtek (znany w półświatku spływowym jako Mariusz "Bob"
Wiosełko). Nie obyło się bez tortu i szampana, a także
tradycyjnych 18 wioseł... na tyłek. Potem gitara i śpiewy -
spływ można było oficjalnie uznać za ROZPOCZĘTY! |
| |
|
|
|
|
|
| |
|
|
|
| Przez pierwsze dni było na
zmianę: trochę jezior, trochę rzeki (dobre dla nabrania
potrzebnych umiejętności), potem praktycznie już tylko to
drugie. Trasę urozmaicał nam m.in. przewodnik Pascal'a.
Drobne pomyłki można było wybaczyć, ale gdy przepłynęliśmy
miasto w poszukiwaniu kempingu, którego nie było, poszedł w
odstawkę. A że zdecydowaliśmy się płynąć dalej, czekała nas
jeszcze przenoska. Wiadomo, że na nabranie sił i poprawę
humoru najlepsze jest jedzonko, więc zamówiliśmy sobie... 20
pizz! Miejsce: "koło elektrowni wodnej" pewnie za wiele nie
mówiło, ale pan przywiózł co trzeba i gdzie trzeba. Na
odchodnym rzucił jeszcze "He, he, ale śmieszne
zamówienie..." |
| |
|
|
|
|
|
| |
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
|
|
| Przez cały spływ mieliśmy
okazję smakować samych rarytasów. A to pizza, innym razem
mleko prosto od krowy lub świeżutkie ciasto, własnej roboty
zapiekanka, pomidorówka. Nawet pojawiły
się sprawdzone rok wcześniej liofilizaty (w dwóch
niezapomnianych smakach: risotto i borgacz węgierski), tu
wielkie podziękowania dla naszego Sponsora - firmy
ELENA TURIST :-) |
| |
|
|
|
|
Dość długo trzeba było czekać w
tym roku na pierwszą wywrotkę. Akurat tak się złożyło - na
kogo wypadnie na tego BĘC! - pierwszy był kajak Admiralicji
:-) Sam Admirał zdążył się uratować, ale Bosman ucierpiał.
Żadne zabezpieczenia nie pomogły, Bosman został zanurzony
cały, a kajak do połowy. |
| |
|
|
|
| Pokonując odcinek górski Drawy
mieliśmy okazję poczuć, co to naprawdę znaczy extreme. Niski
stan wody, silny nurt, do tego przewrócone drzewa i
wystające gałęzie, a w nich pająki i różne takie. Czasami
trzeba było nieźle się nagimnastykować, żeby przepchnąć czy
ustawić dobrze kajak. Efekt - można się domyślić - złamane
wiosło i cztery wywrócone kajaki. Wszystkie w tym samym
miejscu ;) |
| |
|
|
|
| Wieczorkami regenerowaliśmy siły
przy rozgrzewających napojach (bo noce chłodne), śpiewie i
gitarze. Tegorocznym hitem była piosenka powstałego na
spływie zespołu The Kajakars (w składzie xTom, Pablo i
Carollo, plus chórki) pt. Strumyk. Jeśli ktoś o nich nie
słyszał, na pewno będzie miał okazję w najbliższym czasie
;-) Ogólnie mieliśmy przy tym niezły ubaw.
Teledysk już
podbija serca i serwery YouTube :P |
|
| |
|
|
|
| Kto był, ten wie, że nic tak
nie przybliża do Boga jak natura. Medytacje pośród
wszechobecnej przyrody były głębokim przeżyciem. Pod koniec
każdy miał też okazję spotkać się z Nim osobiście w Namiocie
Spotkania podczas całonocnej Adoracji. Klimat panował
niesamowity. Wokoło cisza, blask świec rozświetla
Najświętszy Sakrament i Ty - sam na sam z Bogiem. |
| |
|
|
|
|
|
| |
|
|
|
|
Dziwnie było znaleźć się znowu w
hałaśliwym i zatłoczonym dworcu w Poznaniu. Po czułych
pożegnaniach, każdy udał się do siebie z własną kolekcją
wspaniałych wrażeń, które będzie wspominał jeszcze przez
długie miesiące, nawet lata. A za rok? Kto wie jaką tym
razem rzekę będzie nam dane przemierzyć... |
| |
|
|
|
|
|
 |
GARŚĆ PRAKTYCZNYCH INFORMACJI OD
xTomka |
|
| Ponieważ mieliśmy kamerę,
zapraszamy na fragmenty kolejnej produkcji studia
xtomek Pictures :-)
THE KAJAKARS (6
min.)
Hicior tegorocznego spływu! Laureat licznych nagród (m.in.
Platynowego Wiosełka), uczestnik codziennych
spływowych festiwali. Po prostu MUSISZ TO ZOBACZYĆ!
;-)
POBUDKA, WYWROTKI i
inne WPADKI (15 min.)
:: Jak budzi ks. Tomek i dlaczego nikt
jeszcze go za to nie zabił?
:: Kiedy spływ staje się przygodą?
:: i czy naprawdę Drawa ma ODCINEK GÓRSKI???
"REKOLEKCJE NA
WODZIE" (6 min.)
:: szlak Karola Wojtyły (bardzo lubił Drawę)
zobowiązuje
:: Jak wygląda Msza na kajaku?
:: medytacja?? Namiot Spotkania?? Tu dowiesz się o co
chodzi! |
|
|
Relacje z dotychczasowych spływów:
BRDA'2007
BRDA'2006
Brda'2006
(VIDEO)
WDA'2005 |
|
|
|
| |
|
|
|
| REKLAMA NASZEGO SPONSORA
:-) |
| |
|
|
|
|
 |
| |
|
|
|
| |
|
|
|