Szukaj w Necie?
Rekolekcje na wodzie - DRAWA 2008 Mail do xTomka Dodaj do Ulubionych Ustaw jako Startową
Codzienne wiosłowanie, ogniska, śpiew, siatkówka i wiele innych atrakcji czekało na nas podczas tegorocznego spływu Drawą. Jako że były to rekolekcje, nie zabrakło wspólnej modlitwy podczas Mszy Świętych, medytacji czy konferencji. Obecność Boga pośród otaczającej nas przyrody była wręcz namacalna.
       
tekst: mł. bosman Magdalena Smulska
foto: kpt. Lucas the Biały
oraz kpt. Wojciech Michalak
       
Tego słonecznego dnia (jak się później okazało jednego z nielicznych podczas spływu), dokładnie w południe, spotkaliśmy się na dworcu PKP. Było nas: 2 duszpasterzy i 21 śmiałków. Cel podróży: Czaplinek, skąd miała rozpocząć się nasza przygoda z kajakami.
       
Na kempingu, zgodnie z tradycją, zostały rozdzielone funkcje poszczególnym osobom, coby życie kajakowe było łatwiejsze. Ponieważ Kuchnia Spływowa cieszyła się w tym roku "wyjątkowo ogromną" popularnością, Admiralicja postanowiła w końcu mianować Chomika, żeby zajęła się obozowymi zapasami (Chomik przyjęła to z pokorą ;-)
       
Aby poczuć klimat rekolekcji nasi Duszpasterze odprawili piękną mszę polową, a właściwie plażową, podczas której modliliśmy się o łaski potrzebne podczas wypoczynku. Bezchmurne niebo, w tle jezioro, nawet łabędzie przyszły popatrzeć. Niesamowite przeżycie.
       
Tego samego wieczoru nadarzyła się okazja do świętowania. Swoją osiemnastkę obchodził Wojtek (znany w półświatku spływowym jako Mariusz "Bob" Wiosełko). Nie obyło się bez tortu i szampana, a także tradycyjnych 18 wioseł... na tyłek. Potem gitara i śpiewy - spływ można było oficjalnie uznać za ROZPOCZĘTY!
       
       
Przez pierwsze dni było na zmianę: trochę jezior, trochę rzeki (dobre dla nabrania potrzebnych umiejętności), potem praktycznie już tylko to drugie. Trasę urozmaicał nam m.in. przewodnik Pascal'a. Drobne pomyłki można było wybaczyć, ale gdy przepłynęliśmy miasto w poszukiwaniu kempingu, którego nie było, poszedł w odstawkę. A że zdecydowaliśmy się płynąć dalej, czekała nas jeszcze przenoska. Wiadomo, że na nabranie sił i poprawę humoru najlepsze jest jedzonko, więc zamówiliśmy sobie... 20 pizz! Miejsce: "koło elektrowni wodnej" pewnie za wiele nie mówiło, ale pan przywiózł co trzeba i gdzie trzeba. Na odchodnym rzucił jeszcze "He, he, ale śmieszne zamówienie..."
       
       
       
Przez cały spływ mieliśmy okazję smakować samych rarytasów. A to pizza, innym razem mleko prosto od krowy lub świeżutkie ciasto, własnej roboty zapiekanka, pomidorówka. Nawet pojawiły się sprawdzone rok wcześniej liofilizaty (w dwóch niezapomnianych smakach: risotto i borgacz węgierski), tu wielkie podziękowania dla naszego Sponsora - firmy ELENA TURIST :-)
       
Dość długo trzeba było czekać w tym roku na pierwszą wywrotkę. Akurat tak się złożyło - na kogo wypadnie na tego BĘC! - pierwszy był kajak Admiralicji :-) Sam Admirał zdążył się uratować, ale Bosman ucierpiał. Żadne zabezpieczenia nie pomogły, Bosman został zanurzony cały, a kajak do połowy.
       
Pokonując odcinek górski Drawy mieliśmy okazję poczuć, co to naprawdę znaczy extreme. Niski stan wody, silny nurt, do tego przewrócone drzewa i wystające gałęzie, a w nich pająki i różne takie. Czasami trzeba było nieźle się nagimnastykować, żeby przepchnąć czy ustawić dobrze kajak. Efekt - można się domyślić - złamane wiosło i cztery wywrócone kajaki. Wszystkie w tym samym miejscu ;)
       
Wieczorkami regenerowaliśmy siły przy rozgrzewających napojach (bo noce chłodne), śpiewie i gitarze. Tegorocznym hitem była piosenka powstałego na spływie zespołu The Kajakars (w składzie xTom, Pablo i Carollo, plus chórki) pt. Strumyk. Jeśli ktoś o nich nie słyszał, na pewno będzie miał okazję w najbliższym czasie ;-) Ogólnie mieliśmy przy tym niezły ubaw. Teledysk już podbija serca i serwery YouTube :P
       
Kto był, ten wie, że nic tak nie przybliża do Boga jak natura. Medytacje pośród wszechobecnej przyrody były głębokim przeżyciem. Pod koniec każdy miał też okazję spotkać się z Nim osobiście w Namiocie Spotkania podczas całonocnej Adoracji. Klimat panował niesamowity. Wokoło cisza, blask świec rozświetla Najświętszy Sakrament i Ty - sam na sam z Bogiem.
       
       
Dziwnie było znaleźć się znowu w hałaśliwym i zatłoczonym dworcu w Poznaniu. Po czułych pożegnaniach, każdy udał się do siebie z własną kolekcją wspaniałych wrażeń, które będzie wspominał jeszcze przez długie miesiące, nawet lata. A za rok? Kto wie jaką tym razem rzekę będzie nam dane przemierzyć...
       

GARŚĆ PRAKTYCZNYCH INFORMACJI OD xTomka


Ponieważ mieliśmy kamerę, zapraszamy na fragmenty kolejnej produkcji studia xtomek Pictures :-)

THE KAJAKARS (6 min.)
Hicior tegorocznego spływu! Laureat licznych nagród (m.in. Platynowego Wiosełka), uczestnik codziennych spływowych festiwali. Po prostu MUSISZ TO ZOBACZYĆ! ;-)

POBUDKA, WYWROTKI i inne WPADKI (15 min.)
 
:: Jak budzi ks. Tomek i dlaczego nikt jeszcze go za to nie zabił?
 :: Kiedy spływ staje się przygodą?
 :: i czy naprawdę Drawa ma ODCINEK GÓRSKI???

"REKOLEKCJE NA WODZIE" (6 min.)
 
:: szlak Karola Wojtyły (bardzo lubił Drawę) zobowiązuje
 :: Jak wygląda Msza na kajaku?
 :: medytacja?? Namiot Spotkania?? Tu dowiesz się o co chodzi!


Relacje z dotychczasowych spływów:

BRDA'2007
BRDA'2006
Brda'2006 (VIDEO)
WDA'2005

 

       
REKLAMA NASZEGO SPONSORA :-)